czwartek, 21 sierpnia 2014

Rozdział szesnasty.

Po wejsciu do klasy usiadlam w mojej lawce. Znaczy.. nie na wlasnosc, ale siedzialam tam od zawsze, wiec sami rozumiecie. Bylo glosno, jak zawsze, przeciez to moja klasa.
Przez kolejny rok bede ogladac te falszywe i zaklamane nordy. To moze czlowieka wykonczyc. Mnie z pewnoscia. Westchnelam dosyc glosno i spojrzalam na wychowawczynie, ktora stala na srodku klasy. Zaczela pisac na tablicy plan lekcji.
Przepisalam go dokladnie na kartke, ktora schowalam do torebki razem z dlugopisem. Potem, gdy juz skonczyla sie ta jakby lekcja organizacyjna, to wyszlam i poszlam na przystanek.
Autobusem wrocilam do domu. Zrobilam sobie obiad, czyli w tym przypadku spaghetti. Zjadlam ze smakiem to, co ugotowalam. A gotowac, to ja akurat potrafie i jestem z tego dumna.
Taa, super powod do dumy. Chociaz moglabym pojsc do jakiegos programu i kto wie, moze bym wygrala? Odstawilam doniczke z bazylia na parapet i poszlam do swojego pokoju. Zadzwonilam do Kate. Co prawda rozmawialusmy ze soba wczoraj, ale musze z nia pogadac.

- Siema, jak w szkole?
- A jak moze byc w szkole, hmm?
- Chujowo. - zasmiala sie, a ja razem z nia.
Jak to jest, ze jednym wyrazem potrafi mnie rozbawic? Niesamowita.
- A u Ciebie? Zdrowa juz do konca?
- Yep. Poczatek roku, a ja juz mam dosc.
- Nie jestes sama, nie jeestes saama.
- Ty umiesz spiewac?!
- Co? Nie, ja.. nie, nie umiem.
- Slyszalam! Lalalala. No prosze, potrafisz spiewac.
- I co sie tak podniecasz. Masz zespol, wydaliscie plyte i tak dalej.. Calm down Kate.
- Okej, okej. Musze konczyc, ide zapalic.
- Przestan palic to swinstwo!
- Ale jakie dobre swinstwo. - zasmiala sie.
- Niszczysz sobie zdrowie tym.
- Przesadzasz..
- Czy ty widzisz, zebym miala w rekach jakies kwiatki?
- Ty umiesz pyskowac, whow.
- No wow, wow. Nie pal. A jak musisz, to mniej, a nie cala paczke na dzien.
- Jasne szefie.
- I nie wywracaj tymi oczami!
- Cholera, skad wiedzialas?
- Mam te moc, mam te moc. - zasmialam sie.
- Nienawidze tej bajki. - jeknela.
- Eww, ona jest fajna.
- Taa, ja tam wole Paranormal Activity.

*6.09*
Rano poranna toaleta, ubrałam się, uczesałam i tak dalej - rutyna.Poszłam do szkoły. Początek roku, a już kartkówka. Z fizyki, której szczerze nienawidzę. Wolę matematykę, naprawdę. Od historii, geografii i biologii też. Niezła z niej jestem, więc.. W dodatku nasza pani jest po prostu świetna.
Napisałam jak napisałam, mam nadzieję, że aż tak źle nie będzie.Po szkole porozmawiałam jeszcze z Kate na skype, a potem pojechałam do Harry'ego.
Tłukłam się w tym pociągu te trzy ponad godziny, ale było warto.
Zostałam przywitana mocnym uściskiem  buziakiem w policzek.
Po wejściu do środka usiadłam na kanapie, a Harry zrobił nam po herbacie, którą wypiliśmy. 
London Eye
Potem, tak jak wcześniej obiecał, zabrał mnie na London Eye. Tam jest naprawdę, ale to naprawdę wysoko. Lecz widoki są piękne. Widać Londyn, który jest piękny. Zrobiłam zdjęcia aparatem.
Harry'emu też. I on mi też zrobił, a potem zrobiliśmy sobie kilka selfies. Poszliśmy też na spacer, a około osiemnastej, no.. dziewiętnastej właściwie, odwiózł mnie do domu. Tak się złożyło, że ojciec musiał wyjechać do Francji, bo w jego firmie, która tam jest coś nie gra.
Matka codziennie wychodzi z tym fagasem, więc prawie nigdy jej w domu nie ma. Moje życie się zmieniło, niestety na gorsze. Kiedyś, to mogłam z nimi chociaż porozmawiać, usiąść obok na kanapie i obejrzeć denny film w telewizji.
A teraz? Jestem sama. Tak ogromnie się cieszę, że poznałam Kate i Harry'ego.
Bez nich pewnie byłabym pod ziemią nie wiem gdzie. Odrobiłam wszystkie lekcje, nauczyłam się czegoś na matmę i poszłam z laptopem do łóżka. Wiem, jak komicznie to brzmi, ale.. *śmiech*
Usiadłam po turecku na miękkim materacu i położyłam laptopa na kolanach. Weszłam na Twittera, popisałam z ludźmi, których nie znam i raczej nie poznam... Wiecie za co kocham Twittera? Za to, że na tym portalu społecznościowym ludzie potrafią się zachować. Oczywiście są jakieś hejty itd. ale nie w takim stopniu, jak na Facebooku. A może raczej Fejsgównie, jak to piszą na TT. W sumie tak też można..
Ogółem tam ludzie są po prostu milsi, pomocni, kochający, życzliwi i mogłabym jeszcze wymieniać, a wymieniać.

Potem obejrzałam  nowy filmik znanej blogerki, na youtube i poszłam spać.
Następnego dnia koło zatacza się od nowa. Znów robię te wszystkie rzeczy, które robię zawsze, tylko, że dziś nie wiem gdzie mam bilet i klucze. Jeśli ich nie znajdę, to się spóźnię, a jak się spóźnię na matmę, to się zabiję.
O! Tam są! Podbiegłam do biurka i chwyciłam szukane przedmioty.
 Zarzuciłam czarno-biały plecak na plecy i wybiegłam z domu. W połowie drogi przypomniało mi się, że nie zamknęłam domu i musiałam się wracać, a potem biec, by zdążyć. Zdążyłam.
Na ostatnią chwilę, ale zdążyłam. Wskoczyłam do autobusu, a ludzie nie spuszczali ze mnie wzroku. No tak, przecież jak ktoś biegł na autobus i jest zdyszany, to jest to najdziwniejsza rzecz na świecie.
W szkole było dosyć normalnie, poza tym, że zostałam oblana na stołówce przez jakąś dziewczynę wodą. Niechcący oczywiście. Potem pomogła mi to wysuszyć, co było bardzo miłe. Zjadłyśmy razem i porozmawiałyśmy chwilę.
Okazało się, że jest nowa i jeszcze niezbyt orientuje się w terenie tej dużej szkoły.
Zaoferowałam, że ją oprowadzę i jak coś, to ma się do mnie zwracać, a ja jej pomogę. Przyjęła tą ofertę z uśmiechem, który odwzajemniłam. Lubię być miła. Tak fajnie się wtedy czuję.

Wróciłam do domu, zjadłam szybko danie na wynos, które kupiłam po drodze w pobliskiej restauracji. Zjadłam i zadzwoniłam do Kate. Pogadałyśmy dosłownie dwie minuty i skończyłyśmy, bo musiała iść na próbę zespołu. Potem zadzwoniłam do Harry'ego. Nie odebrał, więc zadzwoniłam kolejny raz i tym razem poczta głosowa. Odłożyłam zrezygnowana telefon na burko i runęłam plecami na łóżko. Poleżałam chwilę i odrobiłam lekcje. Jutro środa, mam mało lekcji. I dobrze, bo to jedyny dzień, w którym kończę tak wcześnie.
Tak to siedzę do piętnastej, a w poniedziałki kończę po szesnastej. Nie rozumiem po co oni nam tyle zadają. Kończysz, musisz wrócić do domu, zjeść obiad, odpocząć po okropnym dniu w szkole, a potem jeszcze góra zeszytów i ćwiczeń, które musisz wykonać na następny dzień. Przesada totalna.
O, ktoś dzwoni. Podeszłam i wzięłam telefon do ręki. Nieznany. Kurczę.. Odebrać, czy nie? Nawet bym nie zdążyła, bo ta osoba przestała dzwonić. No i fajnie. Jutro muzyka, o matko. Muszę się nauczyć piosenki! Szybko otworzyłam żółty zeszyt i przewertowałam go. W końcu znalazłam kartkę z tekstem, którą wkleiłam na pierwszą stronę, zaraz pod tematem.
Zaczęłam czytać pojedynce zdania, odwracałam wzrok i je powtarzałam. Potem czytałam po dwa zdania i je powtarzałam i tak dalej, aż nauczyłam się całej piosenki. Najgorsze będzie to, z kim będę śpiewać. Bo sama na pewno nie, ta opcja odpada.

Śpiewać.. raczej wyć, bo ja nie umiem śpiewać. Tak uważam. Znowu ktoś dzwoni. I znowu z nieznanego. Chciałam odebrać, ale nie zdążyłam. Chwilę potem dostałam wiadomość, której treść "troszeczkę" mnie zaniepokoiła.

,,Odpieprz się od Harry'ego! On jest mój i tylko mój. Tobą by się nawet nie zainteresował. Powtarzam jeszcze raz: odpieprz się od niego!!"
___________________________________________
16 kom = next
*za błędy przepraszam, pisałam część na telefonie*
Jeśli macie ochotę, to wpadnijcie na nowe ff. Zapraszam. x
http://www.wattpad.com/story/21904883-brown

19 komentarzy:

  1. Jak przeczytałam o szkole to wyobraziłam siebie znudzono na każdej lekcji.;_;
    Od kogo ten sms ? Chociaż już podejrzewam od kogo
    Ciekawe czy powie o nim Harry'emu
    Czekam na nexta :D
    @NIallfollowsme

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jest fajny, ale za mało sie w nim dzieje. Końcówka zostawia wiele do myślenia. Jestem starsznie ciekawa kto napisał jej ta wiadomość. Następny rozdział zapowiada sie ciekawie. Zastanawiam sie czy powie o tym Harremu. Dziewczyno gdzie jest blondyn?? Ona musi byc z nimi :D czekam z niecierpliwością na następny rozdział, weny! Ily x @ojda_ojda

    OdpowiedzUsuń
  3. Idk dlaczego, ale wydaje mi się, że wiadomość z nieznanego napisała Kate, ale raczej się mylę :D Ogólnie to podobało mi się i czekam na dalsze akcje xD I fajnie też, że rozdziały są często dodawane :) *SZACUN* XDD
    @szkielko2013

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pewna w 51% ze ta wiadomość napisała Kendall. :D o Taaak. :D czekam na następny rozdział. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy i fajny rozdział. Czekam na kolejny :)

    @moreofyou_baby

    OdpowiedzUsuń
  6. Lol. Xddd Harry ma byc z Diana xd

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe kto to napisał.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyżby ""przyjaciółka"" z obozu była zdrosna

    OdpowiedzUsuń
  9. Lol. Ciekawe kto to xdd. Jezuniu rozdział meeega. ♡

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiadomość jest zapewne od Kendall

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno kendall.. :( ciota jedna :D
    Matko co Ci rodzice chyba poszaleli xd

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdział super i czekam na next. Jestem pewna,że ta wiadomość to od Kendall @zuziatrawiska

    OdpowiedzUsuń
  13. Matko. Czekam na następny nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rozdział! x
    @xxhoranowaxx

    OdpowiedzUsuń
  15. Boziu. Rozdział niesamowity. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekam na next
    @dyaraconnor

    OdpowiedzUsuń
  17. Matko. Ale się przejmuję kto to napisał. Odwiezam co 3 godziny bloga xd

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawe kto to napisał fajny rozdział będziesz informować @mehringkarolina

    OdpowiedzUsuń
  19. Czekam na więcej emocji. :D

    OdpowiedzUsuń