niedziela, 24 sierpnia 2014

Rozdział siedemnasty.

Szłyśmy właśnie do kawiarni w Sheffield. Już dłużej nie mogę wytrzymać. Odkąd dostałam tą wiadomość, to przestałam normalnie myśleć. Ona też spędzała z nim czas, ale czy to możliwe, żeby Kate..
Usiadłyśmy przy stoliku i zamówiłyśmy po kawie. Kiedy kelnerka przyniosła zamówienia, siedziałyśmy w ciszy pomału pijąc swoje napoje.
- Więc powiesz mi o co chodzi? Wyglądasz na zdenerwowaną. - stwierdziła.
- Chodzi o to, że.. - przestałam na chwilę mówić i zastanawiałam się, czy na pewno chcę o to zapytać. - Jesteś zazdrosna o Harry'ego? - zapytałam szybko i spuściłam głowę patrząc w swoją filiżankę.
- Co?! Oszalałaś, jasne, że nie! Dlaczego tak pomyślałaś? Myślisz, że to ja napisałam tą wiadomość?
- Myślałam tak, ale teraz..
- Nie, nie napisałam jej. Zresztą nawet nie miałabym żadnego powodu by być zazdrosną o Harry'ego, bo jestem lesbijką.

W tym momencie myślałam, że się przesłyszałam. Nie, żebym miała coś do osób o innej orientacji seksualnej, ale po prostu to, co powiedziała totalnie mnie zaskoczyło.
Patrzyłyśmy na siebie w milczeniu. Była chwila konsternacji, ale przerwała ją. 
- Masz z tym problem?
- Nie, oczywiście, ze nie mam! Tylko.. zaskoczyłaś mnie.
- Mhm.
- Czy ja Ci się..
- Nie - zaśmiała się - jesteś piękna, ale nie jesteś w moim typie.
Kiedy to powiedziała, to jakoś mi ulżyło. Nie rozmawiałyśmy już o tej wiadomości, ale Kate uważa, że mogła to napisać Kendall. Dlaczego ja wcześniej o tym nie pomyślałam?
Po jakiejś godzinie wróciłam do domu. Dziś piątek, dokładnie, to po godzinie dziewiętnastej. Dzisiaj wraca ojciec. Ciekaw, co powie, kiedy wejdzie do domu i zobaczy bzykającą się na kanapie matkę i jej kochanka. Bo ja, gdy to zobaczyłam, to zaniemówiłam i po prostu poszłam do swojego pokoju.
Tak na dobrą sprawę, to oni nawet nie zauważyli, ze weszłam do domu, więc..

Po wejściu do pokoju usiadłam przed laptopem i zadzwoniłam do Harry'ego na skype. Nie odebrał kilka razy, i w końcu przestałam dzwonić.
Chwyciłam butelkę która stała obok łóżka i odkręciłam ją. Wzięłam kilka łyków i zobaczyłam, że Harry dzwoni. Szybko nacisnęłam zieloną słuchawkę i odstawiłam butelkę.
- Hej. - powiedziałam z uśmiechem.
W odpowiedzi usłyszałam tylko chichot Kendall. Zaraz potem ukazała mi się jej twarz, a ja czułam, że zaraz pęknę. Znowu mi to zrobił. Chwilę później usłyszałam głos chłopaka, na którym mi zależy. A może zależało..
- Baby, kto dzwonił?
W tym momencie poczułam wielką gulę w gardle.
- Nikt ważny, tylko ta idiotka, którą poznałeś na obozie. - uśmiechnęła się do niego głupkowato.
Harry szybko pojawił się przed monitorem i dosłownie kilka sekund patrzyliśmy na siebie bez słowa. Czułam, ze zaraz wybuchnę płaczem, więc napisałam mu, że się rozłączam i, że może mnie usunąć z kontaktów.
- Kurwa, nie! Nie rób tego!

Rozłączyłam się i zaczęłam płakać. Byłam u niego, dwa dni temu. Mówił, że mu zależy, że.. już się z nią nie spotyka, że nie utrzymują kontaktów. Kłamał. Pieprzony kłamca. Każdy mnie okłamuje, on, moi byli, moja rodzina. Jestem idiotką, skończoną idiotką. Ubrałam bluzę i wybiegłam z domu.
Zaczęłam biec przed siebie i tak biegnąc dobiegłam do parku. Usiadłam w tym opuszczonym miejscu i zaczęłam płakać. Potem mój płacz zamienił się w wycie, skomlenie, a nawet krzyki. Musiałam to z siebie wyrzucić. Robiłam tak zawszę, gdy z czymś sobie nie radziłam.
Wytarłam twarz rękawem i ukryłam twarz w kolanach, które przyciągnęłam do brody. Łkałam, a łzy lały się po mojej skórze zostawiając po sobie mokre ślady, które wysychały.

- Hej, wszystko w porządku? - usłyszałam miły głos.
Szybko otarłam twarz i spojrzałam na osobę, która to powiedziała. Wysoki chłopak, o pięknych brązowy oczach i fryzurze postawionej lekko do góry stał i przyglądał mi się.

- Jeśli powiem, że tak, to sobie pójdziesz? - pociągnęłam nosem.
- Nie. - odparł i usiadł obok na starej ławce. - Co się stało?
- Nie ważne, pewnie masz więcej ciekawszych zajęć, niż siedzenie w parku z obcą dziewczyną. Poza tym zaraz będzie padać, więc powinieneś już iść.

- I zostawić Cię tu samą? - prychnął. - No chyba nie. To powiesz? To pomaga, takie wygadanie się komuś.
Spojrzałam na niego, a potem na swoje kolana. Wzięłam głęboki oddech i powiedziałam mu to, co się stało. Przecież się nie znamy, więc co mi szkodzi?
- Mhm. Myślę, że nie powinnaś się przejmować tym chłopakiem. Proszę. - podał mi swoją kurtkę.
- Nie jest mi zimno.
- Oh.. - powiedział speszony i odwrócił wzrok odkładając kurtkę.
- Ale to było bardzo miłe, dziękuję. - uśmiechnęłam się ciepło, co chłopak odwzajemnił.
- Odprowadzę Cię do domu, co?
- Nie chcę iść do domu.
- To może do.. kawiarni?
- Nie wzięłam pieniędzy.
- Ja stawiam. Wszystko co chcesz, tylko proszę.. nie płacz już więcej.
- Nie chcę iść do kawiarni, nie chcę Ci naciągać na cokolwiek.
- Naciągać? To byłaby przyjemność, ale jeśli nie chcesz, to mogę posiedzieć z Tobą tutaj.
- Nie musisz.. - czułam się głupio.
- Ale chcę. - odpowiedział szybko. - Chodź - rozłożył lekko umięśnione ramiona, a ja spojrzałam na niego pytająco.
- Nie gryzę, spokojnie.
Przysunęłam się i przytuliłam do nieznajomego. To pewnie nie jest najodpowiedniejsza rzecz na świecie, ale on jest taki miły i przyjacielski.
- Jak masz na imię? - zapytał pocierając ręką moje plecy.
- Diana, a ty?
- Liam.
- Miło Cię poznać, Liam. - zaśmialiśmy się oboje.
- Ciebie również, Diano. Trochę bolą mnie plecy, bo siedzę wykręcony i..
- Przepraszam! - pisnęłam i szybko się od niego odsunęłam, puszczając go.
- Nie, nie o to mi chodziło. Nie chciałem, żebyś się odsuwała. - pokręcił rozbawiony głową.
Złapał mnie za biodra i posadził sobie okrakiem, przodem do niego na kolanach.
- Tak lepiej. - powiedział i przyciągnął moją zdezorientowaną osobę do siebie.
Mimowolnie wtuliłam się w niego, pachniał tak dobrze.

_________________________
20 kom = NEXT

18 komentarzy:

  1. Rozdział jest znakomity! Kocham, kocham, kocham! ♥
    Liam jaki słodziak *0*. Teraz mi się zmieniło i Diana powinna być z nim :D
    Informacja o Kate bardzo mnie zaskoczyła. lel
    Ughh Harry i ta debilka -.-
    Ogólnie rozdział mi się bardzo podoba i uważam, że jest on najlepszy ze wszystkich jakie dotąd się pojawiły! :)
    Czekam na next. Życzę weny. Kocham Cię ♥ xx @ojda_ojda

    OdpowiedzUsuń
  2. Diana nie zasługuje na Harrego, który nadal jest z Kendall.

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko jak Harry tak mógł... #głupek xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow. Ale dużo się dzieję. Harry mnie zaskoczył. Liam ♡.
    pozdrawiam
    http://dyaara.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Hhahahhahshshhsshshaahah. Kate. :D
    I niezwykłe pytanie Diany :D
    Boziu. Nareszcie znalazła kogoś na kim będzie mogła się oprzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. HARRY -NIE
    LIAM -TAK
    i nie zmieni mi sie to póki Harry nie zmądrzeje,albo w ogóle mi sie nie zmieni haha
    czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam na next. Boziu tak mi szkoda Diany. :'((

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy następny? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczyno Kocham Cię ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaaaa Liam <333 tak, tak, tak !
    Camille

    OdpowiedzUsuń
  11. OMG <3 kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym dłuższe rozdziały :c bo te tak szybko się czyta

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie podoba mi się zachowanie Harrego :/ za to Liam ;3 Diam <3

    OdpowiedzUsuń
  14. liam taaaki słodki *.* aż awww...
    a harry niech się opanuje! I jeszcze raz awww... liam <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Boże co ta Kendall.. a to 'baby, kto to dzwonił?'.
    Myślałam, że się popłaczę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Znakomity rozdział. Czekam na więcej. Ciekawe co Harry na Liama xddddd :D #sowa

    OdpowiedzUsuń
  17. Teraz shippuje Dianę z Liamem

    OdpowiedzUsuń