Hej.
Dzisiaj tak jakoś na początku piszę notkę. Przy rozdziale siódmym nie było 18 komentarzy, ale i tak dodaję. Pod ostatnim postem zadałam pytanie odnośnie rozdziałów. Biorąc pod uwagę wasze komentarze od teraz rozdziały będą krótsze, ale będą pojawiały się częściej.
Chociaż myślę, że poprzednie nie były wstawiane w jakiś dużych odstępach czasowych. Dobra, koniec gadania. Życzę miłego czytania, mam nadzieję, że się spodoba. Po przeczytaniu zostaw komentarz, bo to mnie motywuje do dalszego pisania! ♥
_______________________
Po powrocie do domu zaniosłam walizki do pokoju, w którym zostałam już do rana. Brakowało mi tego łóżka, mebli. Może niekoniecznie internetu i telewizora, ale też fajnie, że znów mogę z nich korzystać. Od razu weszłam na Facebook'a. Znalazłam profil Kate i dodałam ją do znajomych. Chwilę później to samo stało się z Harry'm. Zamknęłam laptopa i ucieszona, że ich znalazłam poszłam spać.
Rano obudził ból brzucha. Niestety, ale stało się to, czego się obawiałam. Dostałam okres. Szybko pobiegłam do łazienki, po drodze uderzając o drzwi. Zawyłam z bólu i złapałam się za za mały palec u stopy przy okazji podskakując na drugiej nodze. Typowe dla mnie. W łazience wzięłam szybki prysznic, założyłam, co trzeba i umyłam zęby. Włosy wytarłam ręcznikiem tak, żeby woda nie kapała, ale nie suszyłam ich potem suszarką, tylko zostawiłam do naturalnego wyschnięcia. Założyłam na nogi dresy, a przez głowę przeciągnęłam szarą, zwykłą koszulkę. Zapowiada się ciekawy dzień w mym łóżku. W moim brzuchu zaburczało, więc zeszłam na dół do kuchni. robiłam sobie płatki z mango. Zjadłam całą zawartość miski siedząc przed telewizorem. Leciały poranne wiadomości. Co dziwne, jest po godzinie szóstej. Normalnie wstaję jakieś cztery godziny później, ale teraz, to chyba przez ten obóz. Tam nas tak wcześnie budzili. Mówię o tym tak, jakby to było kilka lat temu, a nie wczoraj.
- Dlaczego grzebiecie w moich rzeczach?! - powiedziałam zła.
-Widzisz? Mówiłem Ci, ze tak zareaguje - powiedział mój tata, a ja zrobiłam zdziwioną minę - To pierwszy symptom - dodał po chwili, a moje zdziwienie rosło z każdym wypowiedzianym przez niego słowem.
- Powiecie mi o co chodzi i dlaczego grzebaliście w moich rzeczach?
- Chcieliśmy sprawdzić, czy nie chowasz narkotyków po pokoju - wzruszyła ramionami moja mama.
Naprawdę aż tak olewa moją przestrzeń osobistą? Ja im nie szperam w ich rzeczach i oczekuję tego samego od nich.
- Myślałam, że.. zresztą nieważne - powiedziałam i poszłam do swojego pokoju. Zamknęłam drzwi na klucz i zalogowałam się na Facebook'a. Kate jest dostępna! I zaakceptowała moje zaproszenie, Harry tak samo. Tak bardzo się ciszę.
*Czat*
Ja: Hej Kate!
Kate: Cześć Diana! Co tam u Ciebie?
Ja: Słabo.. A u Ciebie?
Kate: Cóż, po powrocie od razu poszłam spać, a obudziłam się jakieś pięć minut temu, więc wiesz.. nie ma o czym opowiadać. Chciałabym się z Tobą spotkać.
Ja: Ja też, nawet nie wiesz jak. Potrzebuję z kimś pogadać na żywo.
Kate: Mam wolną chatę, więc jak chcesz, to wbij.
Ja: Naprawdę mogę?
Kate: Jasne, że tak! Będzie mi miło, haha.
Ja: Daj mi chwilę, sprawdzę rozkład.
Wyszukałam szybko trasę pociągu z Menchesteru, do Sheffield. Pojadę około godziny bez przesiadek.
Ja: Nie będę musiała się przesiadać! Na pewno mogę przyjechać?
Kate: Oczywiście.
Ja: Sprawdzę, o której mam pociąg..
Ja: O ósmej dwadzieścia.
Kate: Okej, zdążę tu chyba ogarnąć *śmiech*.
Ja: Weź, ja nie jestem lepsza. To do zobaczenia! x
Kate: Bye. x
- Gdzie idziesz? - zapytali oboje.
- Jadę do przyjaciółki. Nie czekajcie - powiedziałam i wyszłam z domu.
Jakieś dziesięć minut potem byłam już na peronie. Kupiłam bilet i czekałam na mój pociąg. Kiedy pojechał na piąty tor, wsiadłam i zaczęłam szukać wolnego miejsca.
***
Podróż trwała ponad godzinę, ale myśl, ze zaraz spotkam się z moją przyjaciółką poprawiała mi humor, dzięki czemu nie zwracałam uwagi na inne niezbyt przyjemne rzeczy. Wysiadłam z pociągu poprawiają ramię torby. Zaczęłam się rozglądać i zauważyłam Kate siedzącą na ławce, która rozglądała się na boki. Podbiegłam do niej i przytuliłyśmy się, zwracając tym samym uwagę innych ludzi. Po krótkiej wymianie zdań zaczęłyśmy iść w stronę domu Kate. Był duży i ładny, weszłyśmy do środka. Wnętrze było urządzone w nowoczesnym stylu. Poszłyśmy do jej pokoju, usiadłyśmy na łóżku.
- Czuj się jak u siebie. Przyniosę coś do picia - powiedziała i zniknęła za drzwiami.
Zaczęłam się rozglądać po pokoju. Czarno-białe meble, białe ściany, na których porozwieszane są plakaty Nirvany i Metallicy. Dostrzegłam też Three Days Grace, Korn, ACDC, a także The Rolling Stones. Ma dziewczyna gust - uśmiechnęłam się do siebie i pokiwałam głową z uznaniem. Chwilę potem Kate wróciła z dwoma białymi kubkami.
- Sok pomarańczowy, mam nadzieję, że lubisz - powiedziała podając mi kubek.
- Dzięki, jasne, że lubię - usiadła obok mnie.
- Co to o czym chciałaś pogadać?
- Trochę lipa u mnie w domu.
- A co się stało? - zapytała upijając łyk.
- Rodzice grzebali w moich rzeczach, w pamiętniku. Stwierdzili, że szukali narkotyków czy czegoś tam.
- Ćpasz? - podniosła brew.
- Zwariowałaś? Papierosa w ustach nigdy nie miałam, a ty mi o ćpaniu mówisz.
- Żałuj, że nie palisz. To mnie tak relaksuje, odpręża..
- Niszczy płuca - zgromiła mnie wzrokiem, a ja zrobiłam minę pt. ,,No co? Przecież to prawda!".
Siedziałyśmy na łóżku rozmawiając o różnych rzeczach. Poznawałyśmy się coraz bardziej.
- To ty masz zespół? - zapytałam zdziwiona spoglądając na jeden z plakatów.
***
Podróż trwała ponad godzinę, ale myśl, ze zaraz spotkam się z moją przyjaciółką poprawiała mi humor, dzięki czemu nie zwracałam uwagi na inne niezbyt przyjemne rzeczy. Wysiadłam z pociągu poprawiają ramię torby. Zaczęłam się rozglądać i zauważyłam Kate siedzącą na ławce, która rozglądała się na boki. Podbiegłam do niej i przytuliłyśmy się, zwracając tym samym uwagę innych ludzi. Po krótkiej wymianie zdań zaczęłyśmy iść w stronę domu Kate. Był duży i ładny, weszłyśmy do środka. Wnętrze było urządzone w nowoczesnym stylu. Poszłyśmy do jej pokoju, usiadłyśmy na łóżku.
- Czuj się jak u siebie. Przyniosę coś do picia - powiedziała i zniknęła za drzwiami.
Zaczęłam się rozglądać po pokoju. Czarno-białe meble, białe ściany, na których porozwieszane są plakaty Nirvany i Metallicy. Dostrzegłam też Three Days Grace, Korn, ACDC, a także The Rolling Stones. Ma dziewczyna gust - uśmiechnęłam się do siebie i pokiwałam głową z uznaniem. Chwilę potem Kate wróciła z dwoma białymi kubkami.
- Sok pomarańczowy, mam nadzieję, że lubisz - powiedziała podając mi kubek.
- Dzięki, jasne, że lubię - usiadła obok mnie.
- Co to o czym chciałaś pogadać?
- Trochę lipa u mnie w domu.
- A co się stało? - zapytała upijając łyk.
- Rodzice grzebali w moich rzeczach, w pamiętniku. Stwierdzili, że szukali narkotyków czy czegoś tam.
- Ćpasz? - podniosła brew.
- Zwariowałaś? Papierosa w ustach nigdy nie miałam, a ty mi o ćpaniu mówisz.
- Żałuj, że nie palisz. To mnie tak relaksuje, odpręża..
- Niszczy płuca - zgromiła mnie wzrokiem, a ja zrobiłam minę pt. ,,No co? Przecież to prawda!".
Siedziałyśmy na łóżku rozmawiając o różnych rzeczach. Poznawałyśmy się coraz bardziej.
- To ty masz zespół? - zapytałam zdziwiona spoglądając na jeden z plakatów.
_______________________________________
15 kom = next
Dacie radę?
#sucharnadziś #suchartime
Dlaczego Voldemort jest kiepskim biznesmenem?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Bo nie ma nosa do interesów.
Świetny rozdział,w sumie tak jak pozostałe :)
OdpowiedzUsuńŻycze weny <3
@NIallfollowsme
genialne
OdpowiedzUsuńuwielbiam
kocham i życze weny
do następnego ! :)
Hahahhhaha jaki suchar xdd
OdpowiedzUsuńGenialne czekam na następny ♡
OdpowiedzUsuńNiespodziewałam się tak szybko rozdziału. Kocham Cię.
OdpowiedzUsuńCo za rodzice jezu. Moi pewnie by zrobili to samo. Ale matkoo.
OdpowiedzUsuńBoziuuu. Kiedy to się wyjaśni no. Ci rodzice są bezczelni.
OdpowiedzUsuńGenialne 💋
OdpowiedzUsuń@_Dysiaaa
Świetne :)
OdpowiedzUsuńCzekam na next ^^
OdpowiedzUsuńCzekam na nastepny . Jejciu. Świetnie piszesz.
OdpowiedzUsuńSzybko dodajesz rozdziały. Cieszę się bardzo. :)
OdpowiedzUsuńKocham Cię. Życzę weny. Najlepszy fanfik, który czytam. :)
OdpowiedzUsuńOoo. Szybko dodałaś.
OdpowiedzUsuńHahhah. Końcówka xd
OdpowiedzUsuńGenialny rozdział. Czekam na następny :)
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział! @xxhoranowaxx
OdpowiedzUsuńrozdzial jest okey, ale nie za wiele się w nim dzieje. niech cos się stanie, że sie spotkają z Harrym, proszeee :D
OdpowiedzUsuńci rodzice, są nienormalni, jak można grzebać w rzeczach córki. na jej miejscu, bym coś zrobiła, może niech ucieknie z domu xD
hahah, ale ja mam pomysły :D rozdział jest fajny, czekam z niecierpliwością na następny, życzę weny, ily @ojda_ojda
Meeeegaa <333
OdpowiedzUsuń