piątek, 29 sierpnia 2014

Rozdział dwudziesty drugi.

- Drugie piętro. - podała i kluczyki. - Iść z panią?
- Nie, nie trzeba. Dziękuję.
Zabrałam klucze i zaczęłam wchodzić schodami. W sumie dobrze, ze nie ma windy. Przynajmniej spalę wszystkie te lody zjedzone z Kate. Wbiegłam podekscytowana na to drugie piętro i odnalazłam mieszkanie pod numerem siódmym. Oby to byłą szczęśliwa siódemka.Przekręciłam klucz w zamku i weszłam do środka. Na razie jest dobrze, weszłam dalej i się uśmiechnęłam. Wszystko tak, jak na zdjęciach. Podoba mi się to mieszkanko. Zaczęłam oglądać każdy detal i zaczynało mi się podobać coraz bardziej.
- Podoba się? - zobaczyłam kobietę, która chcę mi wynająć to mieszkanie.
- Oczywiście! Jestem zdecydowana, biorę je.
- To się cieszę. Chodź skarbie, podpiszemy umowę.
Uśmiechnęłam się pod nosem, gdy powiedziała skarbie. Starsi ludzi zawsze tak mówią do nastolatek? Ta kobieta ma już z sześćdziesiąt lat, a wygląda dobrze. Chciałabym tak wyglądać w jej wieku.

Usiadłyśmy na kanapie i przeczytałam ze spokojem umowę. Wszystko sie zgadzało i odpowiadało mi, więc podpisałam papiery i otrzymałam klucze.
- Wprowadzasz się dziś? Jak tak, to mogę pomóc przy torbach, albo kartonach.
- Myślę, że dziś. I dziękuję, ale poradzę sobie. Niech się pani nie przemęcza.
- Młoda damo ja nie jestem taka stara. Może i mam swoje lata, ale krzepa taka sama jak czterdzieści lat temu. - powiedziała dumnie.
- Dobrze, przepraszam.
Uwielbiam tą kobietę, haha.
Wróciłam do domu po swoje rzeczy. Czuję się dziwnie, bo wychowałam się tu, a teraz będę mieszkać sama.
Weszłam do salonu i zaczęłam wynosić swoje ubrania, książki i tak dalej przed dom. Wynajęłam jakiegoś busa transportowego, więc pójdzie łatwo. Wyniosłam torbę schylając się w pół i zobaczyłam ciemne buty. Powoli podniosłam wzrok i zobaczyłam kogoś, kogo nie widziałam od bardzo dawna.
- Pomóc?
- Nie. - odburknęłam i zniosłam torbę po schodkach.
- Może jednak?
- Zostaw mnie.
- Diana..
- Już nie Kendall? No popatrz.. - prychnęłam.
- Daj spokój.
- Daj spokój? Czy ty siebie słyszysz? 
- Dlaczego się wyprowadzasz?
- Nie Twój interes.
- No właśnie tak trochę mój, bo jak będę chciał Cię odwiedzić, to chyba muszę raczej wiedzieć, gdzie mieszkasz.
- Będziesz chciał mnie odwiedzić? Zabawne. Nie widziałam Cię przez miesiąc, a ty myślisz, że jak przyjdziesz, to wszystko będzie tak, jak wcześniej? Muszę Cię zdziwić. Nie będzie.
- Wiem, że jesteś zła i
- Zła? Nie.. Jestem wkurzona.
- Wiem, ale ja szukałem studiów, już studiuję i zrozum..
- Gratulacje. A teraz daj mi spokój.
- Diana..
- Nie dotykaj mnie.
- Lubiłaś to.
- Skąd możesz to niby wiedzieć? - wywróciłam oczami.
- To widać. Jesteś o mnie zazdrosna, podobam Ci się, lubisz jak Cię całuję - wymieniał, a ja musiałam się z tym zgodzić.
- Wybrałeś ją, więc sam rozumiesz.
- Kto powiedział, że ją wybrałem? - powiedział i naparł na mnie przyciskając do drzwi.
- Dzwoniłam, a ona była z Tobą. Powiedziałeś do niej baby! - pisnęłam i poczułam , jak w moich oczach kumulują się łzy.
- Do ciebie też mam tak mówić?
- Odsuń się. - warknęłam.
- Nie płacz.
- Odsuń się.
- Nie do puki nie powiesz mi, dlaczego się wyprowadzasz. - potarł swoim nosem o mój.
- Chcesz wiedzieć dlaczego? - prychnęłam. - Dobrze. Wyprowadzam się dlatego, że moi rodzice są w więzieniu. Oni mnie okłamywali, a moja matka porwała mnie, jak byłam mała. Nie mam rodziców, przynajmniej ich nie znam i próbuję znaleźć. Mam już dosyć tego, że mnie bił. Ona też, czasami, ale on częściej. Szczególnie, jak był pijany. Miałam tyle siniaków, nie mogłam czasami chodzić. Ale co ty możesz o tym wiedzieć. Po prostu mnie zostaw. - zaczęłam płakać i go odepchnęłam.
Ale ponownie mnie przyparł do drzwi. Patrzył mi w oczy, a ja zobaczyłam w nich.. ból? Może nawet smutek. Nienawidzę sprawiać, że inni są smutni. Czuję się źle, chociaż to on nawalił.
- Lepiej będzie, jak przestaniemy się spotykać. - szepnęłam słabo.
- Nie, nie będzie.
- Po prostu odpuść. - powiedziałam i zaczęłam wnosić torby do auta.
- Pomóc?
- Tak, dziękuję. - uśmiechnęłam się do kierowcy.
- Diana.. Daj mi szansę.
- Pamiętasz wtedy na obozie? Prosiłeś o szansę, na poznanie mnie.
- Tak.
- A ja odpowiedziałam, że jeśli ją zmarnujesz, to drugiej nie dostaniesz.
- Pamiętam.
- Właśnie zmarnowałeś swoją szansę, Harry.

______________________________________
Wiem, że jest bardzo krótki. Ale jeśli dobrze pójdzie i Wy będziecie tego chciały, to może dodam kolejny rozdział już dziś. Ale muszę go najpierw napisać. xD

20 komentarzy:

  1. rozdział jest super! :D
    cieszę się, że Diana tak Harremu odpowiedziała ;)
    proszeee dodaj dzisiaj kolejny rozdział!
    czekam na next! Ilysm ♥ @ojda_ojda

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, Diana odpowiedziała bardzo dobrze Harremu :D zabrakło mi tutaj tylko Liama ;3 ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. SUPER GENIALNIE ŚWIETNIE CUDOWNIE brak słów !!!!!!! Kocham Cię ♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Gahhahahaha JEST I HARRY!

    OdpowiedzUsuń
  5. jednym słowem G E N I A L N Y! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. ALe to było sweet. Dodaj jeszcze dziś proooooooooszę @zuziatrawiska

    OdpowiedzUsuń
  7. Oo tak zgadzam się z tym ze zabrakło Liama. :D Harry zjawił się jakby nigdy nic a Diana cierpiała przez te wszystkie dni a nie wspomnę ze Liam jej pomógł.Diana powinna być z Liamem.

    OdpowiedzUsuń
  8. +czekam na następny dzisiaj. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. OMG SKJDJDJDJDJFJDHJ! Cudowny rozdział! Naprawdę kocham ten fanfiction :)

    @moreofyou_baby

    OdpowiedzUsuń
  10. @owwo15
    czy to już święta ? drugi rozdział ? :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Super mieszkanie. Diana rozpoczyna nowe życie. Jest na nowej drodze a tu znów wpierdziela się Harry. Przecież dała mu szansę a on ją po prostu łatwo mówiąc zmarnował. Boże sama Diana usłyszała, że mówił do kendall baby rzecz jasna był z kendall.. to chore . I dobrze, że Diana mu prosto w oczy powiedziała, że zmarnował szansę. Niech Diana nie da sobie Harrym w kasze dmuchać. Liam wydaje się być rzeczowy, wrażliwy i niezwykle romantyczny. Myślę, że się Dianą zapiekuje. :) Czekam na Harry kontra Liam. :) Jaki to będzie moment jak się poznają. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekam na następny. :) Cieszę się, że Diana powiedziała to Harremu. Należało mu się.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hahhahahaha. I dobrze Diana zrobiła. :)
    Świetny rozdział. Czekam na więcej a teraz zmykam dalej spać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rozdział!
    Mam nadzieję, że Diana będzie z Liamem bo Harry już swoją szansę wykorzystał dość w sposób perfidny.. Jak tak można jesteś z jedną a spotykasz się z drugą. Trochę mi szkoda bo myślałam, że Harry będzie z Dianą ale cóż :*

    OdpowiedzUsuń
  15. AAAAAA KOCHAM TO FF. JEZU NIE MOGE DOZEKAC SIE NASTEPNEGO. <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czekam z niecierpliwością na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Diana kocha tego i tego. Jejciu. Ciekawe z którym będzie xd

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiadomo kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  20. Hdhxysyw ŚWIETNY ROZDZIAL! xx
    @xxhoranowaxx

    OdpowiedzUsuń