czwartek, 14 sierpnia 2014

Rozdział jedenasty.

Spacerkiem szłam w stronę domu. Było już naprawdę ciemno. Latarnie oświecały nieznacznie drogę, której prawie wcale nie było widać. Nagle nastała ciemność. Zgasły latarnie, podświetlane szyldy na sklepach, w domach innych ludzi było ciemno, a ja nie widziałam kompletnie nic. Cholera.
Tak bardzo boję się ciemności, a tu jeszcze wyłączyli prąd. Szybko odnalazłam telefon w torebce i migiem włączyłam go. Poświeciłam na dół i zobaczyłam parę czarnych butów.
Serce podskoczyło mi do gardła, przełknęłam nerwowo ślinę. 

- Co taka ładna dziewczyna robi tutaj sama w nocy?
Miał głęboki, mocny i zachrypnięty głos. Stopniowo podnosiłam telefon coraz wyżej i w w końcu ujrzałam twarz rozmówcy. Ma spokojnie może z 35 lat. Gapiliśmy się jak idioci na siebie, aż w końcu się ocknęłam. Oświetlało nas jedynie światło mojego telefonu, do domu mam już niedaleko. Ten mężczyzna mnie przeraża. Wyłączyłam telefon i wyminęłam go.
Zaczęłam biec przed siebie oświetlając znów drogę telefonem, zostawiając przy okazji zdezorientowanego faceta.Długo nie musiałam czekać, bo chwilę potem usłyszałam jak ktoś za mną biegnie. Domyśliłam się kto to może być i zaczęłam biec ile sił w nogach. Nie było to łatwe. Prawie wpadłam w lampę, a potem w żywopłot co tylko zmniejszyło dystans między mną, a nieznajomym. Kiedy dobiegłam do domu byłam najszczęśliwszą dziewczyną na świecie, przysięgam.

Zamknęłam drzwi na maksymalną ilość zamków i odetchnęłam z ulgą. Rodziców nie ma? Może to i dobrze, nie chcę ich teraz widzieć. Nie po tym, jak się zachowali. Oświetlając drogę poszłam po schodach do mojego pokoju i położyłam się na łóżku. No tak! Wzięłam telefon z szafki i włączyłam lampkę na baterie, która oświetliła swym białym światłem cały mój pokój. Szybko odnalazłam Harry'ego w ostatnich połączeniach i napisałam mu, że jestem już w domu. Nie wspomniałam o zaistniałym incydencie, który miał miejsce kilka minut temu. Zapytałam, czy z nim wszystko okej, ale nie odpisał. Pewnie śpi, w końcu pojedzie te trzy godziny pociągiem.

Rano obudziły mnie krople deszczu uderzające o mój zewnętrzny parapet. Ziewnęłam i podparłam się na łokciach. Chwilę później spadłam twarzą płasko na kołdrę i trochę zabolał mnie nos. Wyglądało to mniej więcej tak - patrz na gif'a obok. Leżałam tak jeszcze przez pół godziny. Nienawidzę wstawać tak wcześnie. Znaczy.. jest po jedenastej, ale to i tak wcześnie! Są wakacje.
Zaczęłam sobie nucić pod nosem piosenkę, która prześladuje moje myśli od jakiś pięciu minut. Nie mogę jej wyrzucić z głowy, co mnie dobija, a zarazem rozbawia i w jednym momencie zaczynam się śmiać jak wypuszczona z jakieś ośrodka dla niepoczytalnych ludzi. Wyobrażam sobie różne miny i śmieję się jeszcze bardziej. Ktoś dzwoni, hehe.
Odebrałam i usłyszałam tą charakterystyczną dla niego chrypkę. 

- Dzień dobry.
- Dzień dobry. - odpowiedziałam normalnie.
- Co ty taka wesoła? - zapytał, a ja znów zaczęłam się rechotać jak głupia.
Znacie to uczucie, kiedy próbujecie powiedzieć komuś, z czego się śmiejecie, ale mówiąc to śmiejecie się jeszcze bardziej? Taa.
- Bo.. ja.. hahaha.. ja - nie mogłam dokończyć, bo dusiłam się ze śmiechu.
- Okej, nie było pytania. Wdech wydech Diana, spokojnie. - teraz to już prawie sikałam ze śmiechu. Jestem głupia, haha. Śmieję się z tego, że jestem głupia, Boże ahhahah.
DOŚĆ.
- Już? Uspokoiłaś się? - zapytał rozbawiony. 
Parsknęłam śmiechem, ale już się uspokoiłam.
- Tak. Co u Ciebie? Dojechałeś w miarę normalnie?
- Taa. Podobno u Was prądu nie było całą noc. Ludzie gadali w moim przedziale o tym. 
- Tak, wyłączyli. Ale już jest. Chyba. Taa, raczej jest. Ale nie jestem pewna. Może pójdę sprawdzić albo.. Musze się zamknąć. Tak, zdecydowanie. Przepraszam.
Śmiał się tak bardzo, jak ja kilka chwil temu. 
- Jezu.. Ty to umiesz poprawić człowiekowi humor z rana.
- Do usług. - zasalutowałam, choć wiem, ze tego nie widzi.
- Co będziesz dzisiaj robić?
- Najchętniej przespałabym cały dzień.
- Cały czas leje. Rodzice Cie nie zabili?
- Jak wróciłam to ich nie było, więc chyba nocowali u tych znajomych.
- Okej.
- Okej.

Zapanowała trochę niezręczna cisza. Nagle usłyszałam jakieś głosy.. 

- Nie jesteś sam, co nie?
- Um.. no nie.
W tym momencie usłyszałam śmiech, który słyszałam podczas trzeciego dnia obozu. Kendall.
- Diana?
- Ja może nie będę Wam przeszkadzać. Miłego dnia, Harry.

Nie czekając na odpowiedź rozłączyłam się. To mnie zabolało, bo powiedział, że z nią skończy. Pewnie jeszcze są razem. Jestem głupia i naiwna. Zbyt łatwo i szybko mu wtedy uwierzyłam. Wyszłam z łózka i ubrałam się w codzienne ciuchy. Związałam włosy w koka, żeby mi nie przeszkadzały i zeszłam na dół. Zaczęło grzmieć, super. W sumie, to lubię burzę.
Po niej jest takie rześkie i fajne powietrze na dworze. Może pójdę na spacer potem? Założyłam niesforny kosmyk krótszych włosów nie załapujących się do koka i wsunęłam go za ucho. Nasypałam do miski płatków w kształcie kwadratów, o smaku cynamonu i zalałam całość mlekiem. Zaczęłam jeść, a po chwili usłyszałam szczęk klucza w zamku i odbijające się echem od podłogi szpilki mojej mamy. Wrócili.
Nie zwracając na to zbytnio większej uwagi kontynuowałam jedzenie śniadania. Jednak przeszkadzały mi w tym myśli o tym, że Harry jest teraz z Kendall.

_____________________________
Cześć!
Omg, stuknęło nam ponad dwa tysiące wyświetleń!
Nie umiem tego skomentować inaczej niż ldjkfvhejvbdjfvnl.
Tak, wiem, bardzo oryginalnie. xD Cieszę się bardzo, ponieważ na żadnym z moich poprzednich blogów nie miałam takiej ilości wyświetleń, ani komentarzy. A to wszystko dzięki Wam, kochani. Dziękuję!
Prośba: Wszystkie anonimki! Chciałabym, abyście podpisywały się swoim imieniem, pseudonimem lub jakimś innym znakiem, abym mogła Was rozróżniać. 
Wszyscy: Napiszcie w komentarzu swoją ulubioną piosenkę.
Stworzę listę i dodam ją na tego bloga. Każdy będzie mógł czytać, słuchając przy okazji tego, co lubi. x
*Jeśli pojawiły się jakieś błędy z rozdziale, to przepraszam!*

20 komentarzy:

  1. Świetny rozdział! Czekam na więcej.

    @moreofyou_baby

    OdpowiedzUsuń
  2. 5 Seconds of Summer-,, Close As Strangers"
    Świetny rozdział :)
    @Kati_5SOS

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że tak szybko dodajesz rozdziały. Czekam na następny
    Piosenka? Może The Fray - Happiness :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mega. X @dyaraconnor

    OdpowiedzUsuń
  5. Super
    One direction - Right now
    Iggy azalea work
    Justin bieber flatline
    Nati x

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na więcej mega.xd

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurde głupia kendall. #huh

    OdpowiedzUsuń
  8. Masakra. Biedna Diana.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super rozdział czekam na więcej. @dreamwithmepl

    OdpowiedzUsuń
  10. Kendall znów się wcina. Dupa jedna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham, szkoda mi Diany :( xxxx

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekam na więcej. Xmania

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekam na następny rozdział. Trochę szkoda mi Diany,bo chyba się zakochała @zuziatrawiska
    Alive-1D
    Half a Heart
    Sense-Tom Odell

    OdpowiedzUsuń
  14. Omg kiedy nastepny ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteś najlepsza<3 Twoje rozdziały są genialne !!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. rozdział jest super!
    Co ten Harry sobie wyobraza?! A Kendall ...
    Czekam z niecierpliwością na następny, życzę weny! @ojda_ojda

    OdpowiedzUsuń
  17. Omg. Jejciu czekam na nastepny. #sowa

    OdpowiedzUsuń