- Kochanie, mogłabyś mi pomóc?
- Jasne. - powiedziałam i podeszłam do chłopaka. Poprawiłam mu przy okazji koszulkę lekko ją prostując.
Wyszliśmy z domu i udaliśmy się do parku na spacer. Złączył nasze dłonie i pomaszerowaliśmy dalej. Był dzisiaj koncert. Wymijaliśmy ludzi, aby znaleźć się jak najbliżej sceny. Zauważyłam kogoś znajomego. Te ciemne włosy,czarna koszulka.
- Chyba widzę mojego znajomego. - powiedziałam.
- To podejdźmy.
Złapałam go za rękę i poszłam w kierunku chłopaka i jakiejś dziewczyny.
- Cześć. - powiedziałam nieśmiało.
Zmienił się i to bardzo.
- Kochanie poznajesz Dianę, prawda?
- Jasne. Kendall. - wyciągnęła rękę w stronę Liama, a on ją uścisnął.
- Liam. - zwrócił się do Harry'ego.
- Harry. - wymienili męski uścisk dłoni. - Wy jesteście razem?
- Tak, a wy?
- Tak. Nie widzieliśmy się dziesięć lat, co nie? Szmat czasu. - zaśmiał się i pocałował ją.
- Prawda. - Liam mnie przytulił.
- Skoro już się spotkaliśmy, to chcielibyśmy Was zaprosić na ślub.
Myślałam, że zemdleję. Samo to, że on jest z nią mnie boli, a oni chcą brać ślub i..
- Jak urodzi się nasze dziecko, to może chciałabyś zostać ciocią, co? Taką dalszą.
Obudziłam się z krzykiem. Płakałam przez sen, ale dlaczego? Oh, ten sen, a raczej koszmar. On był z nią i mieli mieć dziecko, mieli brać ślub. A ja byłam z Liamem. To najdziwniejszy, a zarazem najrealistyczniejszy sen na świecie. Napiłam się wody i powróciłam do spania.
Obudziłam się, a ból w plecach przeszył moje ciało. Upadłam na poduszki i nie mogłam wstać przez bite dziesięć minut. Dziś niedziela.
Spojrzałam na godzinę. 11:23. Ładnie sobie pospałam, no nie powiem., że nie. Wyczołgałam się z łóżka i poszłam do łazienki. Wzięłam orzeźwiający prysznic i wysuszyłam mokre włosy. Spięłam je z tyłu spinką, aby nie spadały mi na oczy i wyszłam z pomieszczenia.
Zrobiłam sobie kanapki z nutellą na śniadanie. Zjadłam trzy i wypiłam zwykłą herbatę z cytryną. Obejrzałam poranne wiadomości i opatuliłam się kocem. Mówili coś o napadzie na bank, ale nie interesowało mnie to zbytnio. Wszystko było super do momentu, w którym przypomniałam sobie o tym, że moi rodzice nie sa moimi rodzicami.
Chciałabym odnaleźć tych prawdziwych, ale jak ja mam to niby zrobić. Może pójdę do jakiegoś bióra tak, jak na filmach?
Wstałam i poszłam do pokoju i zabrałam laptopa. Wpisałam pewne hasło w wyszukiwarce i od razu wyskoczyło mi dużo stron. Kilka nagłówków przykuło moją uwagę.
Kradzież dziecka w szpitalu.
Pod nieobecność lekarzy ukradziono małą dziewczynkę ze szpitala w Los Angeles.
Porwanie dziecka ze szpitala.
Zaczęłam czytać to wszystko i przeraziłam się. Czytałam i czytałam, aż w końcu natrafiłam na jakieś zdjęcie. Jak się okazało moich rodziców. Prawdopodobnie, bo pewności w stu procentach nie mam, ale.. Ta kobieta jest tak podobna do mnie, a ten mężczyzna i jego oczy.. mam takie same, ten kolor..
Wróciłam z komisariatu. Powiedziałam jakiemuś policjantowi o tym co wiem, a także pokazałam wydruki z tych stron. Oglądał wszystko uważnie, wykonał kilka telefonów i powiedział, że jeśli będzie coś wiedział, to się ze mną skontaktuje. Usiadłam w salonie i myślałam o tym, co będzie. Co ja dalej zrobię? Oni mnie wyrzucą za dwadzieścia dni. Tak, dokładnie wtedy mam urodziny. Może mogłabym się zatrzymać u Kate, albo.. No właśnie, nie ma żadnego albo.
Zadzwonię do niej i pogadamy. Ale najpierw porozmawiam z ciocią. Ona jedyna wydaje się być normalna w tej "rodzinie". Oh tak, zapomniałam. Przecież ona nie jest moją ciocią. To wszystko jest idiotyczne i takie trudne.
Ludzie, z którymi rozmawiałam o wszystkim są tak naprawdę obcymi osobami. Kiedy byłam na policji powiedzieli, że aresztują Judy i Edwarda. To oni podawali się za moich rodziców. W sumie, to ten funkcjonariusz powiedział, że będę mogła się zatrzymać w domu dziecka, ale co mi to da skoro za dwadzieścia dni będę pełnoletnia, a oni tam nie trzymają dorosłych ludzi?
Muszę pogadać z Kate. Zamknęłam się u siebie w pokoju i po cichu wszystko jej opowiedziałam. Na początku myślała, że żartuję, ale potem mi uwierzyła.
*Dwa dni później*
- Ty nie żartowałaś, co nie?
- Kate, proszę Cię.. Co ja mam zrobić?
- Nie ma pojęcia. Bardzo bym chciała, żebyś ze mną zamieszkała, bo nie byłabym ciągle sama, ale nie wiem, co na to moi rodzice.
- Rozumiem. I dziękuję, że chcesz pomóc.
- Weź, jesteśmy przyjaciółkami, co nie? Trzeba sobie pomagać. Idziemy na lody?
Ona jest niemożliwa. Potrafi mi poprawić humor taką prostą rzeczą.
Wracałam do domu ze spotkania z Kate. Zaczęło lać, a ja już doszczętnie zmokłam. Biegłam laskiem ze stacji kolejowej i nagle zauważyłam psa. Kurcze, nie mogę go tak zostawić. Podeszłam do krzaków i wzięłam psa na ręce.
- No co malutki, zgubiłeś się?
Mówiłam tak, jakby miał mi odpowiedzieć, a przecież to pies. Usłyszałam jakieś krzyki.
- Benji! Cholera wychodź, Benji!
Domyślam się, że to chodzi o psa, ale pewności nie mam. Odwróciłam się i zobaczyłam zmokniętego chłopaka.
Rozpoznałam go bez problemu.
- Cześć.
- Diana, cześć! - uśmiechnął się. - Widzę, że znalazłaś moją zgubę.
- Taak. Proszę. - podałam mu tego słodkiego futrzaka.
- Dzięki. - wziął go na ręce i podrapał za uchem. - Pierwszy raz mi uciekł i normalnie zawał. - zaśmiał się, a ja razem z nim.
- Cała mokra jesteś. - pokręcił głową.
- Ty też. - stwierdziłam.
- Jak daleko masz do domu.
- Jakieś dziesięć minut biegiem.
- Chodź. - złapał mnie za rękę i zaczął gdzieś prowadzić.
_____________________________
Ponad cztery tysiące wyświetleń, dziękuję!
aaaa super super
OdpowiedzUsuńa ten sen o kurde!
czekam na next
Proszę dalej! Jezu, tak mnie wciągnęło, a Ty mi przerywasz xD Dalej, dalej, dalej, please xD Super, weny! ;*
OdpowiedzUsuń@szkielko2013 :)
A chcę już next <333 teraz,zaraz byle szybko! Prooooooooszę zlitujcie się !
OdpowiedzUsuńZałożę się że to był Liam ;3 kocham go <3 Team Diam <3 xD weny życzę
OdpowiedzUsuńCudowny rozdział! Czekam na następny :)
OdpowiedzUsuń@moreofyou_baby
szybko następny !
OdpowiedzUsuńKim jest ten chłopak? Xdd
OdpowiedzUsuńrozdział jest fajny! Dziewczyno ja chcę jak najszybciej kolejny rozdział! Nie lubie jak te rozdziały się szybko kończą :/ uuu, ale miała fajny sen. Ja tam chciałabym aby była z Liamem!
OdpowiedzUsuńKim był ten chłopak? Liam czy Taylor?
Mam nadzieję, ze jej prawdziwi rodzice się odnajdą.
Życzę weny. Czekam na next. Kocham Cię! ♥ @ojda_ojda
Trzymam kciuki aby jej rodzice się znaleźli. :)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa jak to wszystko się potoczy. Fajny rozdział :)
OdpowiedzUsuńFajny rozdział!A jeSzcze ten sen jsbszbensb l. Jestem ciekawa jak to się potoczy dalej @zuziatrawiska
OdpowiedzUsuńMatkooo. ♡♡♡♡♡♡ Ciekawe co sie stanie xdd
OdpowiedzUsuńświetny rozdział! @xxhoranowaxx
OdpowiedzUsuń