sobota, 2 sierpnia 2014

Rozdział drugi.

* po przeczytaniu zostaw komentarz. P.S. dodawajcie się do obserwatorów jeśli chcecie. x

Boli mnie już tyłek od tego siedzenia. Przed chwilą skończył się postój, na którym mogliśmy rozprostować kości. Kilka osób zwymiotowało. Jak ja się cieszę, że nie mam choroby lokomocyjnej. Westchnęłam i oparłam głowę o szybę. Jedziemy już dość długo. Coraz bardziej zaczynam wierzyć w to, że oni nas zabiją i gdzieś zakopią. Albo ten kierowca po prostu nie wie gdzie jedzie.
Owszem, potrafię być niecierpliwa. Ogólnie, to lubię jeździć samochodem, autokarem i tak dalej. Ale tylko wtedy, kiedy ktoś za mną nie rozmawia o tym, jak to będzie wyrywał gąski. Przełączyłam piosenkę w moim telefonie. Teraz słucham Clocks by Coldplay. Uwielbiam ten zespół i tą piosenkę. Jechaliśmy jeszcze ponad godzinę. Zatrzymaliśmy się na jakimś kempingu? Wszędzie były domki letniskowe.
Większe i mniejsze. Jeśli mam tu wytrzymać tydzień, to chcę mieszkać sama. Mogę sobie chyba tylko pomarzyć niestety. Wysiedliśmy i zobaczyłam, że podjeżdża drugi autokar. Boże, jeszcze więcej zupełnie obcych mi ludzi? Wysiadło z niego dużo nastolatków. Była nawet jakaś obściskująca i całująca się para.
Niby aww, ale ugh. Potem wyciągaliśmy walizki, co było piekłem.
 
Stałam między ludźmi w moim wieku i trochę starszymi. Mieli osiemnaście lat, może. Starszych tu nie brali, z tego co wiem. Swoją drogą, skoro mają już osiemnaście lat i są pełnoletni, to co oni tutaj kurczę robią? Nagle ktoś się przecisnął obok i uderzył mnie w ramię. Nawet nie przeprosił palant jeden. Na środek wyszła jakaś starsza kobieta o czarnych włosach.
Była wysoka, ubrana w morową kurtkę i ciemne spodnie oraz biały t-shirt. Może rodzice mnie w chuja zrobili i wysłali na jakiś obóz wojskowy? Pewnie się zastanawiacie co takiego zrobiłam, że jestem teraz na obozie dla buntowniczej i trudnej młodzieży? Otóż tak naprawdę, to nic. Byłam na imprezie i wróciłam dość późno, bo o czwartej nad ranem.
A potem taka cipa, znaczy moja przyjaciółka, była już zresztą, doniosła na mnie moim rodzicom, że ćpałam i piłam. Co jest oczywiście nieprawdą, ale chłopak, który jej się podobał zagadał do mnie i zaprosił na randkę, więc ona musiała się zemścić. 
Po pierwsze, to nigdy z tym kolesiem nawet nie rozmawiałam, a po drugie on nie jest w moim typie. Problem w tym, że ona tego nie rozumiała i nawet mi się wytłumaczyć nie dała, tylko doniosła na mnie i zostawiła. Przyjaciółka na zawsze. Mhm, jasne.
 - Proszę o ustawienie się w dwóch rzędach. Teraz odbędzie się dobieranie domków.
Wszyscy ustawili się. Kolejka poruszała się w żółwim tempie. Najlepsze jest to, że byłam na jej końcu. Ci ludzie są tu nienormalni. Przed chwilą jakaś typiara wybiłaby mi oko swoimi metrowymi, różowymi w dodatku tipsami! No ludzie, no. Bez przesady. Przede mną stoją jeszcze dwie pary. Zorientowałam się, że dzielą po cztery do sześciu osób. Zrobiłam kilka kroków w przód i stałam oko w oko z ta kobietą, która uśmiechała się. Nie wiem czy szczerze, ciężko stwierdzić. 
- No to dziewczyny zostałyście tylko wy dwie. 
Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że obok mnie stoi ta sama dziewczyna, z którą siedziałam w autokarze.
Może to i dobrze, wydaje się być okej.

- Macie szczęście, został nam akurat jeden domek dwuosobowy - podała mi klucze. Domek numer pięć. Ruszyłam z moją towarzyszką go szukać. 
- To chyba tu - odezwała się nagle.
Obróciłam się w jej stronę. Stała przy małym drewnianym domku, koloru brązowego. Doszłam do niej jakoś z tymi moimi dwoma walizkami i otworzyłam kluczem drzwi. Weszłyśmy do środka. Wszędzie drewno. Jest malutki salonik, prowizoryczna kuchnia, łazienka i sypialnia, w której stoi jedno łóżko piętrowe. Żartujecie? Nienawidzę łóżek piętrowych. Jeśli śpię na dole, to boję się, że spadnę na podłogę, bo podobno się wiercę. A jeśli śpię na dole, to mam wrażenie, że te deski i całe te belki się połamią i mnie przygniotą.
Zaczęłam się rozpakowywać. Miałyśmy dwie szafy. W kuchni i łazience wiecie co jest, więc do odpuszczę. Powiem tylko, że zamiast wanny jest prysznic. Tyle. W salonie stała kanapa, stolik i dwie szafy. Jedna moja, a druga.. Właśnie. Nie wiem nawet jak ta dziewczyna się nazywa. Chyba czas to zmienić. Ale ja nie należę do tych śmiałych osób. Umiem pokazać, że mam charakterek, ale tylko w ostateczności. Lubię być sama. Dobra, raz się żyje.

 
- Jak masz na imię? - zapytałam szybko. Nie wiem nawet czy zrozumiała w ogóle, co powiedziałam. Jak się denerwuję to mówię szybko i czasami się jąkam. To denerwujące.
- Kate Homles, a ty?
- Diana Jones, miło mi - uśmiechnęłam się przyjaźnie. Oddała uśmiech, co mnie trochę zdziwiło, bo nie uśmiechnęła się dzisiaj ani razu.
- Mi również. Chcesz spać na górze, czy na dole?
- A ty?
- Nienawidzę łóżek piętrowych.
- Czyli coś nas łączy - zaśmiałam się.
- Ty też? Boże, myślałam, że tylko ja.
Mam schizę, bo raz spałam na górze i spadłam.
- Ałć..
- Noo. A z kolei jak mam spać na dole, to myślę,
że to łóżko do góry się zarwie i mnie zgniecie.
Potem mnie w worku będą wynosić.
- Uważam dokładnie tak samo - zaśmiałyśmy się.

Skończyłyśmy wypakowywanie i usiadłyśmy na kanapie. Wiecie czego mi tu brakuje? Telewizora. Tydzień bez TV. Ciekawe, czy wi-fi mają. Wyciągnęłam telefon i próbowałam się połączyć. Nic z tego.
- Kate, masz tu wi-fi?
Blondynka wyciągnęła swojego i-phone'a i zaczęła chodzić po całym domku.
- Cholera, nie mam. 
- Jak ja tu tydzień wytrzymam? - jęknęłam sama do siebie.
- Dasz radę, są jeszcze inne, może nawet i lepsze rzeczy od TV i internetu.
- Jakie? - zapytałam, ale w głowie się śmiałam. 
Po zadaniu przeze mnie tego pytania dziewczyna wyciągnęła w moją stronę paczkę papierosów. 
- Ja nie palę.
- Żałuj - powiedziała i odpaliła jednego. 
- Nie wydasz mnie, co nie? - zapytała po chwili.
- Nie, jeśli będziesz palić poza domkiem. Nie lubię zapachu dymu.
- Stoi - podałyśmy sobie ręce.

To może być nawet ciekawy tydzień. Przynajmniej będę mogła się do kogoś odezwać.

_____________________
5 kom = next

9 komentarzy:

  1. Bardzo fajne :)) mozesz mnie informowac o nowych rozdzialach? ;) @stillblak

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm, jestem ciekawa jakie masz pomysły na to ff. może być ciekawie :-) / @piinkovaa

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł i wykonanie jak na razie bardzo fajne, miło się czyta.
    Trochę przeszkadzają mi przekleństwa (może dlatego że jestem na odwyku od takich słów xD)
    Mój nick z tt - @1DPolandIreland

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawie, czekam na rozwój akcji

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawie piszesz... jestem ciekawa co bedzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny, czekam na kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie się zaczyna. Czekam na next. Jjeśli możesz to informuj mnie na tt @zuziatrawiska

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny :) jestem bardzo ciekawa co bedzie dalej x
    @xxhoranowaxx

    OdpowiedzUsuń